Dziś opinia o podwójnym masełku do ciała.
Opakowanie niczym nie dziwi za wyjątkiem tego, że w tej wersji zawartość zabezpieczona jest srebrną folią (szkoda, że wszystkie produkty nie są w ten sposób zabezpieczane- masło z serii jagodowej trafiłam wypaluchowane).
Po otwarciu widzimy dwie przegródki. Jedna z lekkim masłem (dla mnie to bardziej balsam) dla skóry normalnej. Druga część to klasyczne zbite masło do skóry suchej. Ja wybrałam masło o zapachu lekkich kwiatów z ekstraktami z jagód acai i ten zapach bardzo mi odpowiada, choć żałuję, że nie ma większego wyboru. Zapach nie jest ciężki, na skórze nie utrzymuje się zbyt długo (za co plus, bo nie gryzie się z perfumami).
Wada którą widzę to nierównomierne zużywanie się, choć myślałam, że będzie z tym znacznie gorzej. Masła do skóry suchej używam na kolana, łokcie, łydki oraz pięty i szyje.
Skóra jest nawilżona lub natłuszczona, ale nie mam uczucia filmu. Masełek używam zazwyczaj tylko na noc, tego mogę używać również po porannym prysznicu. Wchłania się błyskawicznie i nie zostawia śladów na ubraniach. Efekt nie utrzymuje się bardzo długo, ale możliwe, że spowodowanie jest to moim dość oszczędnym aplikowaniem specyfiku.
Czy polecam? Myślę, że jest to opcja idealna dla osób i skórze mieszanej, albo jako opcja wyjazdowa na wakacje. Balsam na rano masło na noc. Używam około miesiąca, czy kupię ponownie? Nie wiem. Na wyjazdy na pewno będzie to mój must have, ale w warunkach domowych wolę masło i balsam oddzielnie (nie ogranicza mnie miejsce a wieczorem wolę odżywić całe ciało czymś bogatszym.
Krótko na zdjęciach. Górne zdjęcie- opakowanie, masło po aplikacji, dolne zdjęcie, otwarte opakowanie i 'lekkie masło' po aplikacji.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz